Ładuje...

Dziennik skandynawski

Jacek Kubitsky

Pisząc o tej książce muszę zacząć od samego autora. Jacek Kubitsky bo o nim mowa, to pełnokrwisty humanista. Od językoznawstwa przez tłumacza i co dla mnie najbardziej interesujące i najważniejsze, po psychologa. Choć gałąź psychologii jaką zajmuje się autor to psychoanaliza, która nie przemawia do mnie i raczej się to nie zmieni, to szczęśliwie nie jest on praktykiem najbardziej konserwatywnego podejścia psychodynamicznego. Choć po lekturze wiem, że niekoniecznie nadaje na tych samych falach z autorem, to mimo wszystko chciałabym więcej.

Jacek Kubitsky opisuje w Dzienniku skandynawskim swoje bieżące doświadczenia. Zdarza mu się zerkać na pewne sytuacje z perspektywy czasowej. Spektrum tematów jest na prawdę spore i wiele punktów widzenia, a język jakiego używa Kubitsky jest przystępny. Autor sam przedstawia książkę jako narzędzie do przyglądania się życiu z perspektywy filozofii, historii, literatury, psychologii, socjologii… a pisanie jest jednie konsekwencją tego działania. Tak na prawdę w tej książce nie ma granic tematycznych i barier językowych pomiędzy „uczonymi” a czytelnikami. Kubitsky pisze dla czytelnika, a nie dla samej sztuki pisania i zadowolenia siebie wydaną książką. Jego zapiski są różne - od dłuższych po krótsze - jak to w dzienniku.

Jest jeden minus, ale ogromny i znaczący - książka jest za cienka. Zrobiłabym z niej tomisko, bo jest z czego. Świetna pozycja szczególnie dla tych którzy lubią poznać ludzi „od wewnątrz”. Byłam bardzo zawiedziona kiedy dotarłam do końca i kropka.

Bardzo Wam polecam. Osoby które lubią Skandynawię powinny zerknąć do książki i przeczytać o tym zakątku z perspektywy analityka.

Na takie książki czekam! Świetna! … żal, że taka krótka.

Polecam!
Jeg Anbefaler!
Kasia Anniken