Ładuje...

Koselig - czyli ważna część norweskiej kultury w moim domu.

5 listopada 2017, niedziela

Co to i dlaczego o tym piszę? Czasownik å kose seg i przymiotnik koselig trudno mi dosłownie wytłumaczyć czy przełożyć na polski, dlatego posłużę się wiedzą Zuzanny Szczepańskiej, ze Szkoły Języka Norweskiego - zoozanko.pl, dla której Norwegia jest drugim domem. „Ten zwrot nie jest jedynie kolejnym słówkiem do wkucia – odzwierciedla on ważną część norweskiej kultury i stylu życia. Czasownik zwrotny å kose seg oznacza miło spędzać czas, robiąc to co lubimy. Odpoczywać, rozkoszować się lub delektować - jedzeniem, piciem, pogodą czy dobrym towarzystwem. Można kose seg samemu, z rodziną, przyjaciółmi, w domu, na działce (hytte), na wakacjach, przed kominkiem, z dobrą książką, filmem, jedzeniem, kawą, herbatą, winem… Od czasownika „å kose seg” pochodzi przymiotnik koselig. Określamy nim najczęściej wnętrza mieszkań, domów, pokoi, kawiarenek itp. Można też powiedzieć w ten sposób o przyjemnych sytuacjach, np. o spotkaniu z kimś, lub jeśli ktoś da nam prezent, kwiaty, zrobi niespodziankę…

Piszę o tym, bo będzie to integralna część mojej strony. Do swojego domu przenoszę część stylu życia z Norwegii, dlatego blog będzie w klimacie koselig. Bardzo chcę też zwrócić uwagę na to, aby mieć stale z tyłu głowy, że jest to styl życia i część kultury Norwegów, a nie dziwne słowo bądź pojęcie, które można sprowadzić jedynie do rangi produktu. Nie chcę robić na blogu poradnika o tym jak bardzo puchaty koc kupić, czy jaki wzór skarpetek jest koselig. Jednak na pewno napiszę Wam o moim punkcie koselig i wprowadzę Was w temat przez swoje doświadczenia i doświadczenie osób, które żyją w Norwegii i taki styl życia celebrują na codzień.

”Norwegia słynie z surowego klimatu, ostrych i ciemnych zim obfitujących w śnieg, długich wiosen i jesieni zakrapianych deszczem, i obwiewanych wiatrem. Norwegowie znaleźli na to sposób – stworzyli sobie przytulne wnętrza. Na zewnątrz jest zimno i okropnie, a w środku miło i ciepło, pali się w kominku, stoły i parapety rozświetlają liczne świece, na kanapach leżą stosy poduszek i kocy, w które można się owinąć, dominują ciepłe i jasne kolory oraz drewniane dodatki i naturalne materiały - pisze Zuzanna Szczepańska.

Mój przepis na kveldskos - czyli na miły wieczór.

Przygotowuje kosemat - coś przyjemnego dla podniebienia.

Puszczam kosemusikk - muzykę która sprawia mi przyjemność.

Zakładam swoje kosesokker - milusie i ciepłe skarpety na jesienne dni.

Funduje sobie kaffekos, czyli przyjemność przy kawie.

W końcu łapię swoje kosestund - przyjemną chwilę, przed kolejnym dniem pracy.

A to wszystko oczywiście z moimi bliskimi - bez nich nie ma kose seg