Ładuje...

FIKA'nie po skandynawsku

11 stycznia 2018, czwartek

Ostatnio, kiedy z samego rana wracałam do domu, był taki moment, chwila, kiedy poczułam chłód na twarzy. Nachyliłam się nad kubkiem kawy, który trzymałam w ręku i poczułam jej zapach wymieszany z mrozem. To właśnie wtedy przeniosłam się do mroźnej Norwegii - oj!!! Zatęskniłam i to bardzo.

Na pewno każdemu z nas choć raz w życiu zdarzyło się, że czując jakiś zapach, albo słysząc melodię, wraca się do wspomnień. Jednym mogą się one wydawać banalne, u innych zaś budzą stare obrazy i budują klimat, który przenosi w „te” miejsca, albo w „tamten” czas. Do zapachów, dźwięków kawiarni, ludzi, języka… Mogłabym pisać bardzo długo, aż dojdę do jakiś epickich porównań. W moim przypadku skojarzenia idą w stronę Norwegii i kaw, które piłam i których smak staram się przenieść również do siebie, do domu.

Niełatwo znaleźć w Polsce miejsca, w których bariści częstują kawą paloną w Skandynawii. O tamtejszych przysmakach nawet nie marzę. Kiedy szukam Skandi Kawiarni w Polsce, zawsze słyszę jedno - niestety, ale nie posiadamy żadnych skandynawskich produktów. Prowadzimy kuchnię polską, ale miejsce jest w „stylu Hygge”… Co też jest często sporym nadużyciem, ponieważ posiadanie kilku rzeczy z Ikea nie czyni miejsca Hygge.

Na szczęście powstaje takie miejsce w sieci - Nord Style - które niebawem będzie dostarczać (nie tylko) skandynawskich aromatów.

Teraz powinnam się rozpisać na kilkanaście stron, wymieniając Scandi Kawy jedna po drugiej, ale skupię się jedynie na moich ulubionych. Numer jeden - to niezmiennie Italienskbrent Espresso z palarni Solberg&Hansen. Nie muszę czekać, aż pojadę do Oslo, i wybiorę się do kawiarnii, bo niebawem będę mogła pić ją pracując przy swoim biurku w Polsce. Wiadomo, to nie to samo, ale odrobinę zabija tęsknotę. Już sam zapach kawy jest „pyszny”. Kiedy trzymałam kubek w ręku od razu czuć było orzech, a w smaku wyłania się nutka karmelu - pycha! Solberg&Hansen ma też coś dla osób które za kawą nie przepadają, czyli aromatyczne herbaty.

Pisząc o skandynawskich palarniach nie mogę pominąć postaci Auduna Sørbottena - to nasz polski, kawowy Norweg. W 2014 roku otwarł w Bydgoszczy swoją palarnię kawy Audun Coffee. Dla mnie największym wabikiem na ziarna spod jego ręki jest to, że Audum swoje doświadczenie zdobywał w palarni Solberg&Hansen w Oslo - nic dodać, nic ująć. Jeśli będziecie w Bydgoszczy to Audun Coffee można skosztować w klimatycznej kawiarni Po Co.

Teraz zabieram Was ok 600 km na południe od Oslo i zapraszam do duńskiego La Cabra . Jeśli jesteście w Danii to zajrzyjcie, jeśli nie to możecie przenieść się do La Cabra w swoich czterech ścianach.

Miałam okazje pić Costa Rica Altos i smakowała na prawdę dobrze. Przypominała dobre kakao. Takie prawdziwe, a nie mieszankę, którą można zalać wodą.

Zapach - kawa wymieszana z czekoladą - mniam!

Skosztujcie, bo warto! Szczególnie jeśli jesteście nałogowymi fika’czami.

Jeg Anbefaler!